Prokuratura potwierdza – 65 hektarów obszaru skażenia w Przylepie

0

W dniu wczorajszym Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze przedstawiła wyniki zleconej przez nią opinii biegłego, która potwierdza, że w wyniku pożaru składowiska odpadów w Przylepie, jakie mało miejsce 22 lipca 2023 r. doszło do zanieczyszczenia w znacznych rozmiarach nie tylko wód, ale powietrza i gleby. Do atmosfery dostały się niebezpieczne związki, metale ciężkie, które należy liczyć w tonach. Obszar skażenia określony został na 65 hektarów. Jest to obszar ponad 90 boisk do piłki nożnej.

Przedstawione wczoraj informacje musiały wprawić znaczną część zielonogórzan w niemałą konsternację. Wnioski biegłego Prokuratury Okręgowej pozostają bowiem w oczywistej sprzeczności z oficjalnym przekazem Janusza Kubickiego, prezentowanym nie tylko na kolejnych sesjach Rady Miasta ale też w kontrolowanych przez Prawo i Sprawiedliwość i Prezydenta Miasta środkach przekazu, w którym zapewniano, że nie ma żadnego zagrożenia, na dowód czego zorganizowano jeszcze miejskie Dożynki równo miesiąc po ugaszeniu pożaru.

I tutaj należy zadać sobie pytanie, co kierowało decydentami aby problem pożaru, skażenia środowiska i potencjalnej katastrofy ekologicznej bagatelizować i zamiatać pod dywan, a wszystkich, którzy wskazywali na zagrożenia w wyniku skażeń, jak choćby ówczesną marszałek Elżbietę Polak czy radnych Platformy Obywatelskiej oskarżać o wichrzycielstwo, chęć siania paniki, i instrumentalnego wykorzystywania do walki politycznej.

Czy była to zwykła indolencja (przez grzeczność nie powiem głupota)? Czy jednak ta polityka ma drugie dno? Pamiętajmy, że z mocy prawomocnego wyroku Janusz Kubicki ma od marca 2020 roku nałożony prawny obowiązek niezwłocznego usunięcia odpadów. Obowiązek, który nie został wykonany do dnia pożaru. W tym kontekście udawanie, że nie ma problemu wygląda nie na ignorancję, ale na świadomie przyjętą linię obrony.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj