Odpolitycznienie Gazety Lubuskiej i mediów lokalnych

0

Kiedy 8 lat temu słuchałem przestróg przed przejmowaniem przez ówczesną władzę kontroli nad telewizją, radiem i prasą w naszym kraju, zakładałem, że obawy te są mocno przesadzone. Wszak każda władza musi jednak szanować nie tylko obowiązujący w Polsce pluralizm polityczny, ale choćby zasady elementarnej przyzwoitości, czy obiektywny sposób informacji.

Tymczasem zamach na media jaki przeprowadzono, począwszy od przekształcenia publicznych radia i telewizji w rządową tubę propagandową, przez zakup regionalnych gazet, na próbie „spolszczenia” niezależnej telewizji kończąc, pokazał jak bardzo okazałem się być naiwny. Po kilku latach staliśmy się państwem, w którym poziom upolitycznienia mediów coraz bardziej przypominał nie wzorce rozwiniętych demokracji tzw. „zachodnich”, ale standardy co najwyżej białoruskie.

Po kilku latach staliśmy się państwem, w którym poziom upolitycznienia mediów coraz bardziej przypominał nie wzorce rozwiniętych demokracji tzw. „zachodnich”, ale standardy co najwyżej białoruskie.

Sam przekonywałem się o tym w czasie kolejnych wizyt w mediach rządowych, gdzie z racji pełnienia funkcji radnego Zielonej Góry brałem udział w cotygodniowych radiowych programach publicystycznych. Proszę mi wierzyć, i jestem jak najdalszy od jakiejkolwiek przesady, że na te kilkadziesiąt wizyt ani razu, powtórzę: ani razu, redaktor nie poruszył zagadnienia, które byłoby niekorzystne dla ówczesnej władzy. Kiedy natomiast jakiś problematyczny dla rządu wątek został poruszony przez samych uczestników, dyskusja była natychmiast pacyfikowana, a prowadzący rozmowę rozpoczynał obronę władzy z większym zaangażowaniem niż uczestniczący w audycji reprezentanci ówczesnych partii rządzących.

Dlatego uważam, że zmiany w lokalnych mediach są konieczne. I bardzo dobrze, że one w ostatnim czasie następują, dotycząc już nie tylko lokalnego radia, ale w ostatnich dniach również Gazety Lubuskiej. Pozwala to mieć nadzieję, a nawet przekonanie, że rozpoczynająca się w naszym mieście kampania wyborcza do samorządu lokalnego i regionalnego będzie relacjonowana i prezentowana w środkach masowego przekazu w sposób obiektywny.

Natomiast nadal nie mam żadnej nadziei, że na taki obiektywizm będzie kiedykolwiek stać wydawany za pieniądze mieszkańców Zielonej Góry „Łącznik Zielonogórski”. Tu zmiana może nastąpić dopiero po zmianie prezydenta. Do czego tradycyjnie już gorąco Państwa namawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj