Jeden z czytelników moich wpisów jakże przytomnie zauważył, że organ wykonawczy Zielonej Góry w swoich planach i decyzjach zupełnie pomija kwestie wykonania, remontów i modernizacji istniejących traktów. Świadomie nie używam słowa „drogi” lub „ulice”, gdyż w wielu przypadkach trudno, nawet przy ogromnej sympatii dla naszego włodarza, zastosować te jednak afirmacyjne określenia dla szlaków komunikacyjnych. Dość powiedzieć, że bez trudu znajdziemy w naszym mieście „drogi”, które nie doczekały się utwardzonej nawierzchni od ponad 40 lat, mimo że Janusz Kubicki w ostatnim czasie snuje wizje „Miasto swe widzę wielkie”. Na marginesie – tradycyjny i zgrany już sposób na kampanię – roztoczyć przed wyborcami wizję potęgi i chwały zgodnie z zasadą, że dobrze obiecać, to lepiej jak dać.
miasto pozbawione jest jakiejkolwiek polityki „drogowej”, przez którą rozumiem sensowny plan wykonania kolejnych nawierzchni, modernizacji i remontów dróg.
Wracając na ziemię, miasto pozbawione jest jakiejkolwiek polityki „drogowej”, przez którą rozumiem sensowny plan wykonania kolejnych nawierzchni, modernizacji i remontów dróg. Owszem, radni związani z prezydentem wspominali, wspominają i będą wspominać o realizacjach inwestycji drogowych z ich „mocy sprawczej”. Ale czy rzeczywiście mieszkańcy tego oczekują? Większość bowiem z nas otrzymuje na prośby o poprawę stanu drogi odpowiedź standardową: „na terenie miasta jest jeszcze bardzo wiele potrzeb drogowych i remonty i modernizacje potrwają jeszcze bardzo wiele lat” (za pismem z Urzędu Miasta Zielona Góra znak DZ-UD.721.3.93.2020.LT). Przy takiej polityce i tak „precyzyjnie” formułowanych planach powstaje realna obawa, że potrzeby w tym zakresie nie zostaną zaspokojone nigdy, ponieważ poczynione zostało założenie, będące konsekwencją prezentowanej logiki, że nie można zrobić nigdzie, bo potrzeby są wszędzie. Typowa kwadratura koła.
W kontrze do tej logiki Radni Platformy Obywatelskiej zaproponowali trzy lata temu przygotowane przeze mnie rozwiązanie, który wprowadziłoby transparentny i obiektywny mechanizm kwalifikowania dróg do wykonania nawierzchni, modernizacji lub remontu. Rozwiązanie to wprowadzałoby trochę porządku w plany remontowe.
Proponowane wtedy rozwiązania zostały jednak odrzucone przez większość. Tylko 7 radnych było za, 12 radnych głosowało przeciw.
Dla dociekliwych pozostawiam link do protokołu z sesji z 25 maja 2021 r. z przebiegiem dyskusji i wynikami głosowania (od str. 6):
https://bip.zielonagora.pl/system/obj/71366_041_sesja_2021__Protokol_MW.pdf
Prezentowane wtedy rozwiązanie nadal zachowuje swoją aktualność. Na podstawie przyjętej uchwały przygotowano by ranking remontów i przebudowy dróg miejskich, który określałby kolejność dróg, na które będą ponoszone nakłady z budżetu miasta w następnych latach, przy uwzględnieniu następujących założeń:
Stwórzmy transparentny ranking remontów i przebudowy dróg miejskich
- w rankingu uwzględnia się drogi będące ulicami, a więc drogi na terenie zabudowy lub przeznaczonym do zabudowy;
- nie będą wprowadzane do rankingu drogi, których nawierzchnie wykonane zostały w okresie ostatnich 5 lat, czyli te których stan nawierzchni uznano za zadawalający;
- ustalając ranking kierować się będzie następującymi kryteriami:
- znaczenie drogi w rozwoju miasta: rola w układzie komunikacyjnym miasta – ulica o znaczeniu strategicznym pod względem rozwoju miasta,
- możliwość pozyskania dofinansowania: drogi, których budowa lub przebudowa wpisuje się w aktualnie funkcjonujące programy dofinansowania lub współfinansowane przez inne podmioty,
- funkcja drogi wg natężenia ruchu pojazdów oraz gęstości lokalizacji przyległych budynków mieszkalnych, użytkowych i użyteczności publicznej,
- stan techniczny drogi,
- stan zagospodarowania posesji przyległych do pasa drogowego,
- czas oczekiwania dla ulic o nawierzchni gruntowej.
Projekt zakładałby, że ranking nie uwzględniałby inwestycji o dużym zakresie rzeczowym, wymagających znaczących nakładów finansowych (na przykład więcej niż 4 mln zł).
W ramach opisanego modelu prezydent byłby zobowiązany do opracowania pierwszego rankingu w terminie do 30 października 2024 r., tak aby wydatki na 2025 r. zostały zaplanowane już w budżecie uchwalanym w roku po wyborach samorządowych.
Jeżeli uważacie Państwo, że w rankingu winny być uwzględnione jeszcze inne kryteria, czy też może część z nich jest bezzasadna, będę wdzięczny za Państwa stanowisko w tej sprawie.
