Chyba zbyt naiwnie liczyłem na to, że po absurdalnym wpisie Janusza Kubickiego o czarnych chmurach nad Falubazem w związku z przygotowanym przez radnych projektem uchwały na sesję Rady Miasta Zielona Góra, ambitni, niezależni redaktorzy portali sportowych wyjaśnią mieszkańcom Zielonej Góry niedorzeczność piramidalnej bzdury o rzekomym zamachu na klub żużlowy.
Przecież, myślałem, każdy średnio rozgarnięty dziennikarz po przeczytaniu sławnego wpisu prezydenta miasta, MUSI sobie zadać pytanie: ale CO takiego jest w tym projekcie napisane, że (cytuję autora) Falubaz nie otrzyma kasy na przygotowanie do sezonu i że nad naszym klubem zbierają się czarne chmury. Bo oczywiście prezydent Kubicki nawet się na ten temat nie zająknął. Czy uchwała dotyczy wszczęcia postępowania likwidacyjnego klubu? A może zgłosili poprawkę do budżetu o wykreślenie z niego środków na dotacje dla klubów sportowych (czego, na marginesie, sami radni zrobić nie mogą)? Co w takim razie można napisać w projekcie uchwały Rady Miasta co skutecznie pozbawi jakikolwiek klub sportowy środków z dotacji?
Tymczasem w Polskę informacja o zamachu na Falubaz poszła, wpis prezydenta Kubickiego bezkrytycznie zacytowały takie portale jak speedwaynews.pl, po-bandzie.com.pl, przegladsportowy.onet.pl, sport.interia.pl, eska.pl, sportowefaktywp.pl, (nie uwierzycie Państwo ale niektóre publikowały artykuł już po 13 minutach od wpisu!!!), dni mijają, a pytanie na czym właściwie ten skok na kasę polegał jest dalej bez odpowiedzi. Niewiarygodne, że żadnemu z tych „dziennikarzy” nie chce się wyjaśnić, o co tak naprawdę chodzi.
Chcąc nie chcąc, nie mogąc do dziś zrozumieć jak można w tak ordynarny sposób wprowadzać w błąd opinię publiczną, postanowiłem, że wyjaśnię to Państwu na łamach niniejszej strony blogowej, którą jednocześnie inauguruję. Zapewniam, że informacje, które tu Państwo znajdą będą z tzw. pierwszej ręki. W końcu to ja ten kontrowersyjny projekt uchwały napisałem.
Projekt, który miał rzekomo doprowadzić do upadku KS Falubaz, dotyczył zmiany uchwały Rady Miasta z 2011 r., który określa zasady finansowania sportu w Zielonej Górze. Polegał na wykreśleniu tylko jednego, jedynego zdania z oświadczenia podmiotu, który ubiega się o dofinansowanie.
Zdanie to brzmi: Oświadczam, że nie zalegam z płatnościami wobec zawodników, szkoleniowców.
Tylko to miałoby się zmienić w druku wniosku o dotację do Urzędu. Czy taka zmiana może w jakikolwiek sposób wpłynąć na KS Falubaz, zablokować dotację, pozbawić środków na przygotowanie do sezonu? Oczywiście, że nie! Wprost przeciwnie – brak konieczności składania oświadczenia o niezaleganiu wobec zawodników i szkoleniowców to zmiana korzystna również dla naszego klubu żużlowego. Gdyby Falubaz miał kiedyś jakieś opóźnione płatności wobec takiego czy innego zawodnika, to nie byłby wykluczony z możliwości uzyskania dotacji. Ktoś może powiedzieć: Przecież w Falubazie takich sytuacji nie ma!
Tym lepiej, cieszmy się z dobrej sytuacji klubu. Ale nikt o zdrowych zmysłach nie może mówić, że wykreślenie z oświadczenia przypadku zaległości wobec zawodników i szkoleniowców sprowadza na Falubaz czarne chmury. Intencją projektu chęć pomocy klubowi koszykarskiemu ZASTAL, który akurat zaległości wobec zawodników ma i który w osobie Janusza Jasińskiego zwrócił się o pomoc w tej sprawie do radnych Rady Miasta Zielona Góra, w tym do mnie.
Zmiana oświadczenia umożliwiłaby mu aplikowanie o dotację, a przecież jej udzielenie obiecywano klubowi w trakcie ostatnich rozmów tzw. projektu Reanimacja Zastalu. Uznałem, że propozycja jest sensowna, tym bardziej, że inne zapisy we wniosku w stopniu wystarczającym pilnują grosza z kasy Miasta: klub sportowy nadal musiałby oświadczyć, że nie ubiega się o środki finansowe z innych źródeł budżetu Miasta Zielona Góra na to samo zadanie, że nie zalega z płatnościami wobec Urzędu Miasta ani jednostek organizacyjnych podległych Miastu Zielona Góra oraz że przeciwko klubowi nie jest prowadzona egzekucja na podstawie przepisów prawa cywilnego. Szczególnie ten ostatni element jest istotny: można mieć niezapłacone faktury ale jednocześnie np. uzgodnione spłaty ratalne. O faktycznym problemie świadczy dopiero działanie komornika, i to już rzeczywiście wykluczałoby z pomocy Miasta.
Naiwnie, aby nie być posądzonym o otwieranie jakiejś kolejnej politycznej awantury wokół sportu w Zielonej Górze, uzgodniliśmy, że projekt nie będzie zgłaszany przez radnych PO, ale przekazany został radnemu Mariuszowi Rosikowi, znanemu z zaangażowania w działalność Zastalu. Warto, żeby zielonogórzanie wiedzieli, że p. radnym Rosik był uczestnikiem rozmów pomiędzy Zastalem i Urzędem Miasta w sprawie pomocy klubowi. Pan Radny Rosik miał przedyskutować projekt uchwały z Prezydentem Kubickim, mając nadzieję, że wspieranie zielonogórskiej drużyny, wielokrotnego Mistrza Polski, będzie to wspólna i bardzo cenna inicjatywa różnych środowisk.
Jak się skończyły te dobre intencje, to już wszyscy wiemy. Okazało się, że według prezydenta Kubickiego projekt miał jakoby:
- niszczyć Falubaz,
- być “spiskiem” działaczy PO (wplątany w sprawę został nie mający pojęcia o całej sprawie poseł Waldemar Sługocki, który posądzony został przez p. Kubickiego o spiskowanie z PiSem),
- a z Prezydentem miał w ogóle nie być uzgadniany.
Czyli, cytując klasyczny dowcip: nie w Berlinie a w Moskwie, nie rowery a samochody, i nie rozdają a kradną.
Do tego, że prezydent Kubicki manipuluje i odwraca kota ogonem zdążyłem się przyzwyczaić, ale żeby dziennikarze portali sportowych nie zadali sobie podstawowego pytania: w jaki sposób może uchwała Rady Miasta ws. klubu koszykarskiego pozbawić klub żużlowy pieniędzy na przygotowanie do sezonu, że nie zweryfikowali tych „nowin” u źródła, to tego zrozumieć nie mogę.
Ps. W swoim kolejnym wpisie na FB prezydent triumfalnie ogłosił, że my, wnioskodawcy, wycofaliśmy się z pomysłu pod presją kibiców, którzy interweniowali, pisali, esemesowali…
Ciekawe… Po pierwsze, nie dostałem jakiejkolwiek wiadomości w tej sprawie od kibiców. Po drugie, projekt uchwały od tygodni leży w ratuszu, wcale nie został wycofany, tylko przewodniczący rady, nie wiedzieć czemu, nie kwapi się z poddaniem go pod obrady. To zaś jest kolejny dowód na to, dlaczego potrzebny jest konkretny, sprawny wojewoda. Ale to już jest temat na zupełnie inny wpis…
A gdyby ktoś z Was chciał uzyskać dodatkowe informacje lub wyjaśnienia to zapraszam do kontaktu. Na W69 siedzę w sektorze A2 rząd 11 miejsce 21;)
Zachęcam też do pisania wiadomości w komentarzach lub na adres mailowy: info@adamurbaniak.info
