W poprzednim wpisie relacjonowałem przebieg drugiej w kolejności, a pierwszej roboczej, sesji Rady Miasta Zielona Góra, ciesząc się z jej sprawnego przebiegu i koncyliacyjności. Obawiam się jednak, że następna sesja, zaplanowana na 25 czerwca, będzie mniej spokojna. Czerwcowe sesje w samorządach zawsze miały szczególny charakter. To podczas tych sesji udzielane jest absolutorium, a od zeszłej kadencji jst również wotum zaufania.
Obawiam się jednak, że następna sesja, zaplanowana na 25 czerwca, będzie mniej spokojna.
Udzielanie absolutorium przez rady gmin wójtom, burmistrzom czy prezydentom to tak naprawdę księgowe kwitowanie wykonania budżetu po stronie dochodów i wydatków, które zgodnie z utrwalonymi poglądami tak regionalnych izb obrachunkowych jak i sądów administracyjnych nie może być wykorzystywane do merytorycznej oceny pracy organu wykonawczego. Przyjmuje się, że realizacja zaplanowanych dochodów i wydatków na poziomie mniej więcej wyższym niż 80 % już determinuje radę gminy do udzielenia absolutorium wójtowi. Zgodnie z tymi poglądami instytucja absolutorium nie może obejmować oceny innych aspektów działania włodarzy gmin, np. realizacji inwestycji, czy jakości zarządzania miastem. Zapewne też z tego powodu od 2019 r. pojawiła się w samorządzie dodatkowa instytucja, tzw. wotum zaufania, które również udziela (lub nie) rada gminy, a której głosowanie poprzedza: przygotowanie przez wójta raportu o stanie gminy (musi zostać złożony do rady gminy do 31 maja) oraz debata nad tym raportem, w której gwarantowany udział mają mieszkańcy. Wotum zaufania to nie jest już ocena li tylko formalnych aspektów „ksiąg rachunkowych” samorządu, ale ocenę realizacji polityk, programów i strategii, uchwał rady gminy oraz budżetu również pod kątem wykonanych inwestycji.
Największą rolę w procedurze absolutoryjnej i udzielania wotum zaufania ma Komisja Rewizyjna. To ta komisja przeprowadza ocenę wykonania budżetu za rok poprzedni oraz przygotowuje projekty uchwał w sprawie udzielenia Prezydentowi Miasta absolutorium oraz wotum zaufania.
absolutorium i wotum zaufania będzie dotyczyło roku 2023 r., a więc okresu pełnienia funkcji przez osobę, wobec której jak się Państwo domyślacie, najchętniej głosowałbym przeciwko udzieleniu wotum zaufania.
Wyjątkowość sesji czerwcowej w Zielonej Górze będzie dodatkowo wynikała z jeszcze jednego aspektu. Proszę zwrócić uwagę, że absolutorium i wotum zaufania będzie dotyczyło roku 2023 r., a więc okresu pełnienia funkcji przez osobę, wobec której jak się Państwo domyślacie, najchętniej głosowałbym przeciwko udzieleniu wotum zaufania. Kuriozum polega na tym, że absolutorium i wotum zaufania Rada Miasta będzie udzielała nie poprzednikowi, który w całości odpowiada za sytuację w Zielonej Górze za 2023 r., a obecnemu Prezydentowi Marcinowi Pabierowskiemu, który z oczywistych względów nie chce mieć nic wspólnego z wieloma działaniami swojego poprzednika w roku ubiegłym. Ta niedorzeczność, w której nie powiązano instytucji absolutorium i wotum zaufania dla osoby pełniącej funkcje wójtów, burmistrzów czy prezydentów z osobą pełniącą funkcję w danym okresie, wymusza obecnie „fikołki” decyzyjne, że choć nie chcę, to muszę głosować za.
Niestety nie da się wykorzystać w zbliżających się głosowaniach mechanizmów obowiązujących w spółkach prawa handlowego. Tam absolutorium jest udzielanie konkretnej osobie za okres pełnienia funkcji w zarządzie, nawet jeśli już tej funkcji w chwili głosowania nie pełni. Jeżeli na przykład członek zarządu pełnił swoją funkcję tylko pół roku, a następnie został na przykład odwołany za ujawnione nieprawidłowości to w uchwale zgromadzenie wspólników stwierdzi, że nie udziela absolutorium temu to a temu za pełnienie funkcji członka zarządu za okres od 1 stycznia do 30 czerwca. Nikt nie ma wtedy wątpliwości, że to ta osoba nie otrzymała absolutorium, a nie jego następca.
Niestety w samorządzie absolutorium i wotum zaufania udzielane jest organowi, a nie konkretnej osobie. Tak więc sankcje za nieudzielenie wotum zaufania (możliwość przeprowadzenia referendum w razie dwukrotnego nieuzyskania wotum zaufania) spadną na Bogu ducha winnego Marcina Pabierowskiego. Jak więc Państwo widzicie jest to poważny dylemat: udzielić czy nie udzielić Prezydentowi Miasta Zielona Góra wotum zaufania za 2023 r.?
Jeżeli będzie taka konieczność to trudno, zagryzę zęby i zagłosuję za, absolutne wbrew sobie. Opcja na wstrzymanie się od głosu w grę nie wchodzi, wotum zaufania wymaga bezwzględnej większości (13 głosów za), a arytmetyka na Sali sesyjnej jasno wskazuje, że jeśli Klub Radnych Koalicja Obywatelska wstrzymałby się od głosu to uchwała w sprawie wotum nie przejdzie. To zaś oznacza nieudzielenie wotum zaufania prezydentowi: zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym brak uchwały za udzieleniem oznacza nieudzielenie wotum zaufania (jest to wyjątek od opisanej przeze mnie w poprzedni wpisie zasady, że brak większości dla uchwały oznacza tylko i wyłącznie że nie została ona przyjęta, bez żadnych „odwrotnych” konsekwencji).
uchwała w sprawie wotum zaufania dotyczy organu (prezydenta) a nie osoby, która tą funkcję pełni, ale sankcja za nieuzyskanie wotum, to jest uchwała w sprawie referendum o odwołanie, już tak
Uważam jednak, że nawet gdyby Marcin Pabierowski nie otrzymał wotum zaufania za 2023 r. to brak podstaw do stosowania kary w postaci ewentualnego referendum. Owszem uchwała w sprawie wotum zaufania dotyczy organu (prezydenta) a nie osoby, która tą funkcję pełni, ale sankcja za nieuzyskanie wotum, to jest uchwała w sprawie referendum o odwołanie, już tak. Przecież odwoływany w ewentualnym referendum jest nie organ, a konkretna osoba. Nie może być odwoływany w referendum Marcin Pabierowski za brak wotum zaufania za 2023 r., skoro nie był prezydentem.
uchwała taka może być podjęta jeśli osoba, która ma być odwoływana w tych latach pełniła funkcję organu wykonawczego
Inaczej mówiąc, należy przepis o możliwości podjęcia uchwały w sprawie referendum o odwołanie prezydenta wykładać w ten sposób, że uchwała taka może być podjęta jeśli osoba, która ma być odwoływana w tych latach pełniła funkcję organu wykonawczego. Uchwały rad gmin, które nie spełniają tego wymogu winny być w trybie nadzoru uchylane przez wojewodów lub sądy administracyjne jako dotknięte wadą prawną. Taka interpretacja w mojej ocenie odwróci temat wotum zaufania „z głowy na nogi”.