W swoim wpisie z początku stycznia 2024 r. starałem się szczerze i bez nadmiernego politykowania wyjaśnić rzekomy zamach na Klub Sportowy Falubaz, jaki zdaniem Janusza Kubickiego zorganizowaliśmy jako radni Klubu Radnych Platforma Obywatelska w Radzie Miasta Zielona Góra, rzekomo – do spółki z ministrem Waldemarem Sługockim (który -o, zgrozo! – do udziału w nim miał namawiać nawet polityków z Prawa i Sprawiedliwości). Tajny układ miał, zdaniem Janusza Kubickiego, polegać na złożeniu takiego projektu uchwały, który zniszczy zielonogórski klub żużlowy, pozbawiając go środków na przygotowanie do sezonu w 2024 r.
Nie wiem czy wszystkich z Państwa zdołałem przekonać, że kolejne wpisy Kubickiego na ten temat nie miały żadnego pokrycia w rzeczywistości i były najzwyczajniej w świecie kłamstwem, formułowanym szczerze mówiąc nawet nie wiem w jakim celu. Jedyny jaki mi przychodzi do głowy, to chęć deprecjonowania polityków Platformy Obywatelskiej. Jednak złudzeń raczej nie mam: spora część z Was mogła wyjść z założenia, że “jeden swoje, drugi swoje”, a prawda jest gdzieś pośrodku. Albo też uznać, że z kolei to co ja piszę i wyjaśniam, niekoniecznie musi polegać na prawdzie.
Ale oto otrzymałem niepodważalny dowód na to, że rozpowszechniane przez Janusza Kubickiego informacje były, używając eufemizmu, mijaniem się z rzeczywistością. A dowodem na to jest, ni mniej ni więcej, opinia samego zainteresowanego Janusza Kubickiego do tegoż właśnie projektu uchwały. Owszem, parafrazując znane powiedzenie, Facebook wszystko przyjmie, ale zgodnie z § 56 ust. 3 Statutu Miasta Zielona Góra prezydent ma obowiązek wydać opinię do każdego złożonego w Radzie Miasta projektu uchwały. I ma na to 3 tygodnie. Projekt uchwały z rzekomym zamachem wpłynął do Rady Miasta 4 grudnia 2023 r. Opinia prezydenta winna więc być złożona najpóźniej 27 grudnia, mimo to radnym została doręczona 5 stycznia 2024 r. Ale nie bądźmy małostkowi: był to okres Bożego Narodzenia, opinia musiała być też z jakimś poślizgiem przekazana pomiędzy sekretariatem prezydenta i Biurem Rady Miasta. Poza tym, lepiej późno niż wcale. Nikt nie zamierza robić awantury o te kilka dni zwłoki.
Znacznie ważniejsza jest treść opinii Janusza Kubickiego zawarta w tym piśmie, datowanym na 21 grudnia 2023 r. Cytuję dosłownie:
„Zmiana treści oświadczenia poprzez wykreślenie zapisu oświadczenia- „nie zalegamy z płatnościami wobec zawodników, szkoleniowców” może skutkować:
- zwiększeniem wydatków budżetu miasta na rozwój sportu,
- przejęciem dotacji przez organy egzekucji sądowej w razie zajęcia rachunków bankowych w chwili wypłaty dotacji.
Wskazanym jest, aby nie wypłacać dotacji, jeśli nastąpi zajęcie wierzytelności, do czasu złożenia przez Beneficjenta wycofania zajęcia.”
Tak, jak Państwo czytacie, ani słowa o niszczeniu klubu żużlowego, czarnych chmurach, czy braku środków na przygotowanie do sezonu w 2024 r. Jest to więc jednoznaczny dowód, że prezydent po raz kolejny dla sobie tylko zrozumiałych powodów jest gotowy na bezpardonowy atak, przedstawiając swoje stanowisko wbrew faktom. Niestety dla niego, w oficjalnym stanowisku nie mógł powtórzyć bredni i kalumnii zawartych w poście na Facebooku, a które jak Państwo doskonale wiecie wywołały burzę w mediach i pośród mieszkańców Zielonej Góry, szczególnie tych z nich, którzy pasjonują się zmaganiami naszych żużlowców. Jakże przewrotnie w tym kontekście brzmią słowa prezydenta wygłoszone podczas podpisywania umowy dotacyjnej dla KS Falubaz 30 grudnia 2023 r., że „w sporcie ważna jest stabilizacja”. On jej w każdym razie swoimi wpisami nie budował.
Zresztą również i to oficjalne stanowisko jest nie do utrzymania w zderzeniu z logiką i zdrowym rozsądkiem. W opinii napisano, że proponowana przez nas zmiana oświadczenia może doprowadzić do przejęcia dotacji przez organy egzekucji sądowej. Ale przecież, co już wyjaśniałem we wcześniejszym wpisie, warunek braku prowadzenia egzekucji przeciwko dotowanemu nadal ma pozostać. Skoro nie jest prowadzona egzekucja nie może nastąpić „przejęcie dotacji przez organy egzekucji sądowej”. Zupełnym bełkotem jest zdanie, żeby nie wypłacać dotacji (jeśli nastąpi zajęcie wierzytelności) „do czasu złożenia przez Beneficjenta wycofania zajęcia”. Nie wiem co to zdanie ma znaczyć. W egzekucji nigdy dłużnik nie może sam sobie wycofać zajęcia. Czyni to tylko organ egzekucyjny, ewentualnie można by przyjąć nieco bardziej potocznie, że chodziło o cofanie zajęcia przez wierzyciela, który w praktyce czyni to tylko za pośrednictwem komornika. Ale na pewno nie może uczynić tego dłużnik – beneficjent dotacji. To zdanie p. prezydenta jest dla mnie niczym innym jak próbą robienia z radnych idiotów.
W egzekucji nigdy dłużnik nie może sam sobie wycofać zajęcia (…). To zdanie p. prezydenta jest dla mnie niczym innym jak próbą robienia z radnych idiotów.
I sprawa najważniejsza. Czy proponowana przez radnych PO zmiana może „zwiększyć wydatki budżetu miasta na rozwój sportu”? Przykro mi, ale i ten wniosek uważam za pozbawiony sensu. Przecież w kolejnych zarządzeniach w sprawie konkursów na rozwój sportu sam prezydent przez lata wskazywał wprost dyscypliny, których konkurs dotyczy. W konkursie na dofinansowanie koszykarzy, co logiczne, mogą uczestniczyć tylko kluby koszykarskie. Gdyby więc nawet ekstraligowy klub dla przykładu curlingowy (bez urazy dla klubów curlingowych) zamierzał skorzystać ze środków przeznaczonych na koszykówkę, to i tak będzie to niemożliwe. Jak można więc twierdzić, że wykreślenie jednego zdania miałby zwiększyć wydatki z budżetu miasta na rozwój sportu? Pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Może podanie nieco większej ilości szczegółów w opinii pozwoliłoby poznać bliżej sens stwierdzenia.
Nawiasem mówiąc, cały problem można rozwiązać w bardzo prosty sposób, poprzez uchwalenie w Radzie Miasta Zielona Góra trybu dofinansowania klubów sportowych w ligach zawodowych. Wraz z radnymi PO zgłosiliśmy taki projekt już w 2021r. Oczywiście nie został przyjęty, ale proponowane rozwiązanie pozostaje wciąż aktualne. Zgodnie z nim zostałaby wydzielona z budżetu miasta pula na dofinansowanie sportowych klubów w ligach zawodowych. O kolejności przyznania środków decydowałaby grupa rozgrywkowa (liga), w której klub występuje lub występował w poprzednim roku rozgrywkowym, ranga zawodów, popularność dyscypliny oraz jej powszechność i dostęp do niej dzieci i młodzieży z założeniem, że im wyższa klasa rozgrywkowa i popularność dyscypliny tym środki przeznaczane na wsparcie klubu w ramach dotacji winny być wyższe. Wprowadzić można też regułę sprawiedliwościową: w celu troski o równy rozwój i proporcjonalne wsparcie wszystkich klubów sportowych w ligach zawodowych z Miasta Zielona Góra należy przyjąć zasadę, że dla klubów spełniających podobne kryteria w zakresie klasy rozgrywkowej, rangi zawodów i popularności dyscypliny, rozpiętość w kwotach przeznaczonych w danym roku na dofinansowanie nie powinna przekroczyć 30 %, licząc różnicę pomiędzy dofinansowaniem najniższym i najwyższym.Uchwalone z wyprzedzeniem obiektywne, przejrzyste reguły dotacji zawodowych klubów sportowych, gwarantujące rozstrzygnięcia jeszcze przed kolejnym okresem rozgrywkowym, raz na zawsze zakończyłyby mydlaną operę serwowaną przez Janusza Kubickiego, w której w zależności od widzimisię pozbawia się środków taki albo inny klub. Obecnie padło na koszykówkę, ale kto wie co tam się w kolejnych latach w głowie urodzi w trakcie konsumpcji smacznej kawusi.
